Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 08 2018

amilamija

Przekonasz się, że trzeba puszczać niektóre rzeczy po prostu dlatego, że są ciężkie.

— C. Joybell C.
Reposted fromyourtitle yourtitle viapoezja poezja
amilamija
Samotność, jazz i kawa. Nie chce usłyszeć nawet szmeru otwierających się drzwi. Szlak by ich, szlak by to. W końcu teraz czuję się dobrze sama. Nie przeszkadzajcie mi. Nie budźcie we mnie mojego uzależnienia od bycia obok z kimś, od obecności, od poczucia bezpieczeństwa zależnego od kogoś. Zostawcie mnie. Zamknięte drzwi to wciąż za mało. Smród Waszego bycia niemile drażni komory serca i przeciska się przez szczeliny u progu pokoju. Jest Was za dużo. 
— yourtitile
Reposted fromyourtitle yourtitle viapoezja poezja
amilamija
9017 579d
Reposted fromParty-on Party-on viaredlips redlips
amilamija
3423 bcad
Reposted fromhalucine halucine viaredlips redlips
amilamija
9005 019d
Reposted fromParty-on Party-on viaredlips redlips
amilamija
8048 a013
Reposted fromsadnessdove sadnessdove viaredlips redlips
amilamija
9742 4ef8 500
Reposted fromsadnessdove sadnessdove viaredlips redlips
amilamija
3087 0cbc
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viaredlips redlips
amilamija
Ta sama pora, 16:06. Oddaleni o setki kilometrów budujemy naszą przyszłość. Odbijam się o puste ściany, wydając dźwięki słyszę jedynie echo. Brak mi Cię. Pusto. Czas wcale nie płynie szybciej. Dni ciągną się, wleką, jakby stały w miejscu. Ja stoję w miejscu. Sama, sama o 16:08, bez Ciebie. Mam Ciebie, ale nie obok. Jesteś mój, ale za daleko.
— "Serca granice"
amilamija
3661 4350 500
amilamija

wiesz czego się boję? tego później. tej obojętności. tego traktowania partnera jak stary mebel który po prostu jest i z którym nie trzeba rozmawiać. bo przecież nic nowego nie powie.

boję się tego życia obok siebie 
i rzucania raz w tygodniu słowa kocham
z przyzwyczajenia.

— Retoryka. / zgodnie z dobowym rozkładem jazdy.
amilamija
Nie potrzebujesz nowego telefonu, kolejnej pracy, kolejnego zgonu na melo, nie potrzebna Ci piątka, nowe ubranie czy lans na mieście. Ty potrzebujesz drugiej osoby przy której zgubisz godziny, miesiące i lata. Osoby, do której Twoje serce będzie biegło, a świat będzie jak zaraz po zejściu z karuzeli. Potrzebujesz miłości od człowieka z idealnymi dla Ciebie wadami. I choćby miał ich pełno, choćby powtarzali, że to błąd, to będzie on Twoim ulubionym błędem, który ciągle będzie Ci towarzyszył jak ulubiona piosenka.
— skejter.moblo.pl
Reposted frommefir mefir viawytlumaczmizycie wytlumaczmizycie
amilamija
Są rzeczy których nie mówi się nikomu 
— może tylko gołym ścianom, w zimnym łóżku, pustym domu. Później nocy. Kiedy oczy na świat otwierają się bardziej. Pryzmat nijakości rozwiewa obawy. Marzenia gniją w obojętności potrzeb. A my przewracając je z boku na bok, istniejemy w słabej iluzji ich znaczeń.
Reposted fromso-so so-so viawytlumaczmizycie wytlumaczmizycie
amilamija
I w pewnym momencie dochodzisz do wniosku, że brakuje ci tego. Imprez do rana i leczenia nad ranem moralnego koca kolejnym winem, całonocnych szczerych rozmów, planowania przyszłości, weekendowych wypadów nad morze, gdy masz 7 godzin drogi w jedną stronę. Brakuje wspólnie pitej ziołowej herbaty i tej 0.7 wódki robionej na dwie w ciągu godziny. Spania pod namiotem, gdy na dworze piździ jak w kieleckim i przesiadywania z blantem na balkonie. Brakuje tak wielu momentów, które odeszły na zawsze...
amilamija
Na początku jest niesamowicie. Twój świat wariuje. Wywrócony do góry nogami nagle przestał być szary i zwyczajny. Nie przestajesz się uśmiechać. Jest zaangażowanie, chęci, czułość i coś co sprawia, że nie potrafisz skupić się na niczym innym. Rozmawiacie godzinami, a czas ucieka jakby to były sekundy. Tęsknisz już chwilę po rozstaniu i nie możesz doczekać się, kiedy znów przeczytasz choćby wiadomość. Myślisz już o kolejnym spotkaniu. Pierwsze dotknięcia dłoni, pierwsze przytulenia i pocałunki – serce waliło Ci jak dzwon prawda? A wiesz co jest w tym wszystkim najdziwniejsze? To jeszcze nie była miłość. Zauroczenie z czasem mija, a miłości nie ma.
Miłość zaczyna się dopiero w momencie, kiedy kończy się „miłosny haj”, a zaczyna życie. A życie mimo, iż piękne – jest cholernie ciężkie. Znikają różowe okulary, które założyliśmy na początku i nagle okazuje się, że partner ma wady. Pojawiają się problemy, praca, zmęczenie, czasem brak pieniędzy i milion innych kłopotów. Dlatego właśnie prawdziwa miłość to ciągłe zaangażowanie, praca, kompromisy i chęć dawania siebie. To ciągłe wspieranie się, wzajemna pomoc, rozmowy i wspólny czas razem. I to cała sztuka.
Miłość to masa poświęceń i dla wielu osób ten stan rzeczy jest niestety nie do zaakceptowania. Starasz się każdego dnia, walczysz o to uczucie, wspierasz, pomagasz, dajesz z siebie wszystko i odbijasz się od ściany. W kółko słyszysz wieczne usprawiedliwienia i wieczne narzekanie typu „nie mam czasu”, „nie chce mi się” czy „bezsensu”. Pojawia się zaniedbanie. Nie ma już czułych słów, rozmów, nie ma wspólnych wyjść i małych szaleństw, nie ma drobnych gestów. Nie ma czasu, obecności, wsparcia, chęci. Wtedy nie ma już miłości.
Zaniedbanie zabija radość z życia. Zabija zaufanie do innych. Zabija miłość.
Wiesz, miłość to czasami za mało. Jest fundamentem, podstawą i w oparciu o nią można stworzyć zdrowy związek. Musisz jednak pamiętać, że relacje z kimś to przede wszystkim nieustanna praca. Trzeba mieć dla siebie czas, dziękować za wspaniałe momenty i wyciągać wnioski z tych gorszych. Trzeba ze sobą rozmawiać nawet wtedy gdy to wcale nie jest proste i umieć pójść na kompromis. Innym razem trzeba z czegoś zrezygnować, czasami umieć się poświęcić. Musicie być dla siebie wsparciem, nieustannie. Zapewniać sobie poczucie bezpieczeństwa, doceniać drugą osobę, troszczyć się o siebie, respektować swoje drobne wady i każdego dnia otwierać się na siebie.
I choć to wszystko brzmi jak coś najprostszego na świecie – uwierz mi – wcale takie nie jest. Wszystkim przytrafiają się momenty zwątpienia, przytłacza brak sił i inne problemy. Wtedy niestety zapominamy o tych z pozoru banalnych jednak cholernie ważnych sprawach. Chcielibyście żebym wam napisał, że będzie łatwo. Nie mogę tego zrobić, ponieważ związki wcale nie są łatwe. Jednak kiedy znajdzie się właściwego człowieka, kiedy spojrzysz na jego uśmiech, na wasze wspólne szczęście – zaufaj mi – będziesz wiedzieć i mieć stu procentową pewność, że warto…
Bądź więc każdego dnia swoją najlepszą wersją. Dawaj z siebie 100%. Angażuj się, walcz, poświęcaj – jednym słowem: KOCHAJ! Ale gdy widzisz, że robisz to w pojedynkę, jeśli widzisz brak zaangażowania i zaniedbanie, to choćby nie wiem jak ciężkie to dla Ciebie było musisz zrozumieć – tej miłości już nie ma i może nawet nigdy jej nie było.

October 28 2018

amilamija
Ta sama pora, 16:06. Oddaleni o setki kilometrów budujemy naszą przyszłość. Odbijam się o puste ściany, wydając dźwięki słyszę jedynie echo. Brak mi Cię. Pusto. Czas wcale nie płynie szybciej. Dni ciągną się, wleką, jakby stały w miejscu. Ja stoję w miejscu. Sama, sama o 16:08, bez Ciebie. Mam Ciebie, ale nie obok. Jesteś mój, ale za daleko.
— "Serca granice"

October 26 2018

amilamija
Po Tobie było sześciu mężczyzn. 
Przynosili kwiaty. 
Pisali. 
Chcieli mnie 
Trzymać za ręce. 
Jednak 
Kwiaty usychały. 
Wiadomości nie dochodziły. 
Ręce wolałam trzymać 
W kieszeniach. 
Wolałam czekać 
Na Ciebie 

October 12 2018

amilamija
amilamija
amilamija
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl